Pod koniec tego roku ma się ukazać nowa płyta znanej polskiej piosenkarki Urszuli. Podobno gwiazda wróciła do swojego byłego partnera, tylko po to, aby wywołać szum medialny wokół swojej osoby i tym samy lepiej sprzedać nowy krążek.
Jeszcze do niedawna Urszula nie ruszała się z domu bez swojego ochroniarza Damian Tomaszewskiego, z którym dzieliła także i życie. Nie ma wątpliwości iż byli parą! (…) W ubiegłym tygodniu na warszawskie salony piosenkarka zdecydowała się jednak wprowadzić nie Damian, lecz swojego byłego partnera Tomasza Kujawskiego. Wszyscy zachodzą teraz w głowę, skąd ten nagły przypływ uczuć Urszuli do „byłego”? – pisze „Twoje Imperium.”
Gazeta wyjaśnia, że spotkania Urszuli z blisko dwadzieścia lat młodszym , pochodzącym z Libanu Tomaszem Kujawskim są po prostu zabiegiem marketingowym. Mają wywołać szum medialny, pomocny w promocji przekładanej z sezonu na sezon premiery nowej płyty Urszuli.
Czy tak rzeczywiście jest? Co Wy o tym sądzicie?
