Ostatnio pytaliśmy o waszą opinię o Natalii Lesz i jej wygranej w kategorii debiut roku na gali Viva Comet. Przypomnijmy, że jej zwycięstwo wzbudziło wiele kontrowersji i insynuowano, jakoby tata Natalii po raz kolejny pomógł córce w jej karierze.
Niektóre portale plotkarskie posunęły się jeszcze dalej sugerując, że nie tylko ostatnia nagroda dla Lesz była ‘kupiona’:
„No i mieliśmy rację. Były menedżer Dody i Ich Troje, Maciej Durczak, potwierdza, że tata Natalii Lesz kupuje jej nagrody. Wcześniej pojawiały się już zarzuty, że w podejrzanych okolicznościach "zdobyła" Superjedynkę. Twoje Imperium twierdziło, że większość SMS-ów przysłanych na Natalię pochodziła z trzech numerów telefonów. Ta zapowiedziała, że pozwie tabloid, ale sprawa nagle ucichła...
Teraz Lesz zdobyła kolejną nagrodę za Debiut roku – tym razem triumfowała na gali Viva Comet. Maciej Durczak oskarża ją wprost o oszustwo.
Czy nagrody dla Natalki są kupowane tak samo jak jej płyty w Empikach?”
A wy co o tym sądzicie? Nagrody Lesz były kupione? Głosujcie!
