Odkąd Justyna Steczkowska zastąpiła Tatianę Okupnik w 3. edycji programu "Gwiazdy tańczą na lodzie" nie jest to dla niej dobry czas. Piosenkarka znalazła się na pierwszych stronach tabloidów i w serwisach plotkarskich. Powód jest jeden...Doda.
Panie nie mogą się ze sobą dogadać i nie znoszą swojego towarzystwa, czego możemy być świadkiem w każdy piątkowy wieczór.
Ostatnia informacja, jaką zamieścił na swojej stronie pudelek na pewno zaskoczyła wszystkich fanów Steczkowskiej. Podobno konflikt z Rabczewską ma na nią tak negatywny wpływ, że prowadząca nie może sama sobie z tym poradzic i korzysta z pomocy środków uspokajających:
"Przez prowadzenie programu Gwiazdy tańczą na lodzie Justyna Steczkowska przeżywa podobno załamanie nerwowe. Ma ataki paniki przed każdym wejściem na wizję. Bierze coś na uspokojenie, bo inaczej nie wyszłaby na lód - zdradza jeden z operatorów tygodnikowi Świat i ludzie. Nie zrezygnowała tylko dlatego, że jest profesjonalistką i chce wypełnić kontrakt" - pisze pudelek.
Tymczasem w ostatnim wywiadzie dla "Gali" Justyna przyznała, że opinie Dody nic dla niej nie znaczą i absolutnie się nimi nie przejmuje.
Rozstrzygnięcie pozostawiamy Wam. Jak myślicie, czy Justyna Steczkowska przeżywa załamanie nerwowe?
