Większość portali plotkarskich aż huczy z oburzenia. Wszystko dlatego, że Andrzej Józefowicz każe pracować swojej żonie w noc sylwestrową. Tymczasem Natasza Urbańska właśnie na przełom roku ma wyznaczony termin porodu.
"Pierwsze dziecko Nataszy Urbańskiej i Janusza Józefowicza przyjdzie na świat na przełomie roku. Termin porodu absolutnie nie przeszkadza Januszowi we włączeniu Nataszy do grona artystów, którzy wezmą udział w nocy sylwestrowej w warszawskim TeatrzeBuffo. Mało tego, Urbańska ma być główną gwiazdą przedstawienia. Koszt biletu do teatru wynosi 900 złotych. Oprócz przedstawienia goście będą mieli poczęstunek i tańce. Największą atrakcją wieczoru może być jednak poród Nataszy na scenie!" - ironizuje plotek.pl
"Postępowania Janusza nie rozumiemy, ale musimy przyznać, że jest w nim jakaś logika. Wylansował on gwiazdę i chce teraz na niej zarobić. Szkoda, że ona nie ma tu nic do powiedzenia" - dodaje portal.
A Wy co o tym sądzicie? Czy Janusz Józefowicz nie dba o swoją żonę i dziecko?
