Wydawało się, że jak Jola Rutowicz odpadnie z programu Gwiazdy Tańczą na Lodzie, to wszystko wróci do porządku i będzie w końcu tak jak być powinno. Dziś już wiemy że się myliliśmy. Co prawda Rutowicz już nie ma, ale zarówno Doda jak i Justyna Steczkowska robią wszystko, abyśmy nie odczuli zbyt bardzo nieobecności gwiazdy Big Brothera w lodowym show. A kto za tym wszystkim stoi? Zdaniem Jacykowa, nikt inny jak sama Steczkowska.
„Zapytany przez Show o powody ich spięć na antenie, oskarża Steczkowską. Twierdzi, że jest sama sobie winna, bo to ona pierwsza sprowokowała Dodę i nie ma z nią żadnych szans:Zaczęło się chyba od tego, że w "Jak ONI śpiewają" Edyta Górniak powiedziała coś pod adresem Dody. A że Justyna oraz Edyta to koleżanki, poszło dalej - wspomina Jacyków w rozmowie z Show. Justyna sobie z Dodą nie radzi i nie poradzi, a sama to zaczęła. Osoby pracujące przy produkcji potwierdzają, że cały czas chodzi roztrzęsiona, bo zaczepki Dody to nie tylko to, co leci na wizji. W przerwach jest jeszcze gorzej, a Steczkowska jest cały czas spięta i nie wie, czego się spodziewać. Ostatnio najbardziej rozsierdziło ją, gdy Doda zawołała do niej, już lekko zdenerwowanej: Zobaczcie, zobaczcie, lekarstwa przestały działać!”- czytamy na jednym z plotkarskich portali.
A jakie jest wasze zdanie? To Steczkowska zaczęła? Czekamy na wasze głosy!