Czyżby nastał nowy trend w show-biznesie? Kolejna gwiazda zapowiada, że jest w stanie poświęcić swoją karierę dla rodziny.

Wiśniewski to sknera?

Wzrosło zainteresowanie wydatkami Państwa Wiśniewskich. Podobno Michał, jako „pan snów i marzeń” swojej żony, zaczął jej wydzielać pieniądze. Portale internetowe rozdmuchują jednak te nowinki aż do posądzania śpiewającej pary
o kryzys w małżeństwie i bankructwo. Na „Pudelku” możemy przeczytać:

  „Kryzys w małżeństwie Wiśniewskich! Michał zaczął wydzielać Ance kasę, krzyczy tygodnik "Świat i ludzie". Na czym polega dramat żony? Dostaje mniej pieniędzy niż Mandaryna za złotych czasów i dochodzi podobno na tym tle do ostrych kłótni.Przede wszystkim - skąd Świątczak wie, ile dostawała Mandaryna? Michał się chwalił? Bardzo nierozsądnie. Michał zaczął wydzielać Ani pieniądze - mówi znajomy Wiśniewskich. Kilka tysięcy złotych "na waciki" zamienił na kilkaset. Anka się bardzo o to wkurza. I nawet nie chodzi o kasę, ale o to, że nie chce być gorsza od Mandaryny. Słowa te potwierdzałyby plotki o tym, że Wiśniewskiemu ostatnio źle się wiedzie. Podobno, licząc na to że dobra passa nigdy się nie skończy, wydawał na bieżąco ogromne sumy i niewiele odłożył na czarną godzinę. W dodatku - źle zainwestował spore sumy.

Czy jest bankrutem? Na pewno nie. Takie informacje są przesadzone. Ale chyba faktycznie zaczął (w końcu!) oszczędzać.”

Chyba wszystkie schowki i skarpetki Michała musiały zostać dokładnie przeszperane skoro niektórzy dysponują tak dokładnymi danymi na temat stanu konta wokalisty. My jednak nie będziemy rozliczać Wiśniewskiego z każdej wydanej lub zaoszczędzonej złotówki.
Ja natomiast najchętniej zastanowiłabym się nad kwestią znaczenia, w lub dla związku, niezależności finansowej partnerów.

Czy uważacie za prawdopodobne, że Michał Wiśniewski nakłada na żonę ograniczenia i wydziela jej pieniądze?

Muszę przyznać, że świadczyłoby to o zdecydowanym braku partnerstwa w tym małżeństwie.

użytkownik: